Szukamy śniegu… i znajdujemy!

W nowym roku trzymamy się stoku – mówi Martu, więc pakujemy narty i jedziemy szukać śniegu. A śnieg jest, chociaż może trudno w to czasem uwierzyć. W Nowy Rok śniegu było dość w Harrachovie. Na trzy godziny świetnej zabawy wystarczyło. Chociaż trochę tłoczno, bo hulał tylko jeden wyciąg (plus orczyk), to uśmiechy trzymały się dość…