1 x Śnieżka. Jak na karuzeli!

Najlepszy bieg to nie ten, na którym wykręcasz życiówkę. Najlepszy bieg to ten, który nie kończy się za linią mety. Ten, o którym myślisz przez następne dni czy nawet tygodnie. Kolejny z nich za mną. Od dwóch tygodni ciągle jestem w biegu przez karkonoskie szlaki. Mowa o 3 x Śnieżka = 1 x Mont Blanc….

Prowadek, przewodnik, tragarz

Tym razem coś z górskiej półki. Wpadła mi jakiś czas temu w ręce książka „Początki przewodnictwa turystycznego w Karkonoszach”. Jest to nieduże wydawnictwo z 1972 r., przynajmniej w dwóch swych częściach szalenie ciekawe. POCZĄTKI. Ryszard Kincel w jednej z tychże części opisuje początki przewodnictwa. Przewodnictwo to jeden z najmłodszych zawodów, powstałych dopiero w XIX w….

Był bieg. Jest ważna sprawa

Był bieg. Minęło już trochę czasu, ale nadal pozostała ważna sprawa. Wczoraj dowiedziałem się, że szybko potrzebna jest pomoc. Coraz częściej biega mi się pod górkę. Zacząłem szukać kameralnych biegów w Karkonoszach i z każdą następną okazją, wirus biegania w górach dopada mnie z większą siłą. Po biegu w Miłkowie przyszedł czas na Sosnówkę. W kwietniu, już…

Wycof w pół drogi. SudetySkiTour (2)

Jest 25 marca 1894 roku. Oscar Vorweg, wraz z norweskim towarzyszem o nazwisku Pehrson dokonuje drugiego zjazdu ze szczytu Śnieżki. Zjazd rozpoczęliśmy o godzinie 11.40 w kierunku przełęczy Okraj. Szczyt Śnieżki pozostawał we mgle. Stok którym zjeżdżaliśmy był pofałdowany i twardy, dlatego musieliśmy zjeżdżać zakosami uważając by nie stoczyć się w dolinę Łomniczki. O godzinie 12.00 byliśmy…